W jaskini.
Przedmioty
“rodzaju
widzialnego”.1

Na wystawie pokazujemy niedokończone prace rzemieślników ze stowarzyszenia Nów. Nowe Rzemiosło. Niektóre to obiekty, które nigdy nie zostały ukończone, nad innymi twórcy pracowali w ostatnim czasie i przerwali tę pracę, by pokazać je na wystawie. Wszystkie zostały zamrożone w czasie, zatrzymane na jakimś etapie procesu twórczego. Nie wiemy, jakie miały być. Ich skończona forma pozostała tylko w sferze wyobrażeń, możliwości. Dlatego prace zostały opisane w trybie przypuszczającym, który określa figurę w domyśle, może wzór, może dążenie. Co jest w domyśle? Jaki to wzór? Do czego dążenie? Na te pytania odpowiadają sami twórcy – w przestrzeni ekspozycji znajdują się odnośniki do wywiadów wideo z rzemieślnikami.

Aranżacja wystawy ma być zachętą do rozważenia tego zbioru przedmiotów oraz relacji twórców i widzów z nimi w kontekście alegorii jaskini. Załóżmy, że widzimy tu wnętrze jaskini Platona. Uproszczona, najbardziej powszechna interpretacja mitu platońskiej jaskini zakłada, że świat dzieli się na zmysłowy i pozazmysłowy. Materialność jest zmienna i przez to nietrwała. Świat niematerialny jest wieczny. My mamy dostęp tylko do świata zmysłowego (cieni), który nas otacza. Ten świat dla nas jest rzeczywisty, ale nie jest prawdziwy. Jest jedynie odbiciem prawdziwego świata (tego, który rzuca cień). Wychodząc z tego założenia, proponujemy kilka sposobów myślenia o ekspozycji. Na końcu tekstu załączamy wyjaśnienia pojęć, które mogą się okazać pomocne.

Spróbujmy ćwiczenia, w którym myślimy, że prace rzemieślników są cieniami na ścianie jaskini, czyli rzeczywistością, jaką ją znamy, światem zmysłowym, namacalnym. Obrysy na szybie zaś są tymi rzeczami, które rzucają cień zza muru, a więc ideami. One są prawdą, do której nie mamy dostępu i nigdy nie zrealizujemy jej w zmysłowym świecie, gdzie rzeczy materialne są nietrwałe, powstają, giną i zmieniają się w czasie. Nigdy, choćbyśmy w nieskończoność doskonalili umiejętności w codziennej żmudnej pracy. Jakie znaczenie w tym schemacie ma fakt, że prace pokazane na wystawie są nieukończone? Jaka jest w tym układzie rola twórcy?

Teraz pomyślmy odwrotnie. Może to prace widoczne na murku są ideami rzucającymi cienie? W którą stronę pada odzwierciedlenie? Na ścianę, czy na szybę?

W platońskiej jaskini jest jeszcze wiele innych poziomów, które sam Platon przedstawia graficznie. Oto szkic w interpretacji filozofa Janusza Jaskóły2. (patrz – szkic na górze strony) Spróbujmy przyrównać go do naszej wystawy.

Kolejny sposób interpretacji może być taki: w jaskini znajdują się przedmioty „rodzaju widzialnego”, które dzielą się na rzeczy i ich odbicia lub płaskie odwzorowania. Rzeczy, czyli to, co zajmuje przestrzeń jako trójwymiarowa bryła3 to w tym wypadku niedokończone prace rzemieślników. Nie osiągnęły jeszcze ideału i nie wiadomo, czy w zmysłowym świecie mogą go osiągnąć. Obrysy na szybie to ich płaskie odwzorowania – są dwuwymiarowe, a więc nie w pełni zajmują przestrzeń. W nich jest więcej fałszu – pseudos, czyli mniej prawdy pojmowanej jako byt. Są „mniej prawdziwe”, może mniej istniejące. To raczej substytuty, namiastki bytu4. Za pracami rzemieślników, na ścianie (symbolizującej platońską jaskinię) pojawiają się, w zależności od padającego światła (Słońca), cienie. Można o nich myśleć jako o kolejnym poziomie płaskiego odwzorowania. „Rzeczy samych” w takim sposobie rozumienia nie ujmujemy.

Spójrzmy jeszcze w taki sposób: niedokończone prace rzemieślników pozostają przedmiotami „rodzaju widzialnego”, a obrysy na szybie to „rzeczy same”, czyli obrazy wywiedzione z rzeczy widzialnych za pomocą rozsądku. Rozsądek to sfera myślenia związana z rzeczami widzialnymi. „Od rozsądku Platon odróżnia rozum (Nous), dla którego przedmiotem myśli są postacie same” – pisze Janusz Jaskóła w pracy Światy możliwe jako uprawomocnienie filozofowania. Platon. Rozum nie odnosi się do rzeczy widzialnych, ale do siebie samego – „zajmuje się wyłącznie tym, co stricte rozumowe, ale co właśnie dlatego jest osnową możliwości bycia świata (Dobro) i wszelkich form jego rozpoznania od tego, co ma najmniej bytu, od najbardziej fałszywego (myślenie obrazami) po prawdziwie poznający rozum5. Natomiast na ścianie wyobrażonej jaskini, za pracami rzemieślników w zależności od padającego światła (Słońca) pojawiają się cienie, które mogą być rozumiane jako odbicia czy płaskie odwzorowania przedmiotów widzialnych6.

Co nam daje taka gimnastyka interpretacji? Czy któraś z nich jest lepsza? Czy któryś poziom, sposób poznania jest lepszy? I wreszcie, czy ukończona praca jest lepsza niż niedokończona? Coś jest lepsze tylko wtedy, gdy jest lepsze od czegoś innego, ale co można ze sobą porównywać? Porównanie, przyrównanie oznaczają tyle, co równać dwie rzeczy. Stawiać obok siebie dwie równe rzeczy, z których jedna wypada lepiej, a druga gorzej.
A jeśli nie ma dwóch równych rzeczy do postawienia obok siebie? W nieidealnym świecie “rodzaju widzialnego” trudno o rzeczy równe.

Tytuł wystawy: W jaskini. Przedmioty “rodzaju widzialnego”.1

Miejsce: Piotrkowska 217, Łódź
Termin wystawy: 14-30.05.2021
W wystawie udział biorą: Anna Bera (The Whole Elements), Arkadiusz Szwed, Monika Dąbrowska-Picewicz, Monika Skorupska (Mosko Ceramics), Olga Milczyńska, Square Drop, Tartaruga
Kuratorka i scenografka: Anna Bera
Organizator wystawy: Łódź Design Festival
Identyfikacja wizualna: Wojciech Domagalski
Zdjęcia i wideo: Radek Zawadzki / Projekt Pracownie
Produkcja: Stowarzyszenie Nów. Nowe Rzemiosło: Małgorzata Herman, Monika Dąbrowska-Picewicz, Wiktoria Podolec, Łódź Design Festival

Wizja jaskini platońskiej, Jan Saenredam, 1604

Słowniczek

> Alegoria platońskiej jaskini

„Zobacz! Oto ludzie są niby w podziemnym pomieszczeniu na kształt jaskini. Do groty prowadzi od góry wejście zwrócone ku światłu, szerokie na całą szerokość jaskini. W niej oni siedzą od dziecięcych lat w kajdanach; przykute mają nogi i szyje tak, że trwają na miejscu i patrzą tylko przed siebie; okowy nie pozwalają im obracać głów. Z góry i z daleka pada na nich światło ognia, który się pali za ich plecami, a pomiędzy ogniem i ludźmi przykutymi biegnie górą ścieżka, wzdłuż której widzisz murek zbudowany równolegle do niej, podobnie jak u kuglarzy przed publicznością stoi przepierzenie, nad którym oni pokazują swoje sztuczki. (…) Więc zobacz, jak wzdłuż tego murku ludzie noszą różnorodne wytwory, które sterczą ponad murek; i posągi, i inne zwierzęta z kamienia i z drzewa, i wykonane rozmaicie i oczywiście jedni z tych, co je noszą, wydają głosy, a drudzy milczą. (…) Bo przede wszystkim czy myślisz, że tacy ludzie mogliby z siebie samych i z siebie nawzajem widzieć cokolwiek innego oprócz cieni, które ogień rzuca na przeciwległą ścianę jaskini? (…) ci ludzie tam nie co innego braliby za prawdę, jak tylko cienie pewnych wytworów.”7

> „Przedmioty „rodzaju widzialnego” dzielą się na mniej wśród nich liczne rzeczy (to, co znajduje w pełni przestrzeń jako trójwymiarowa bryła) i ich wszelkie odbicia czy płaskie odwzorowania (dwuwymiarowe, czyli nie w pełni zajmujące przestrzeń, zawierające tym samym więcej fałszu – pseudos).”8

> „Rzeczy same” to obrazy, które wywodzą się z rzeczy „rodzaju widzialnego”. Janusz Jaskóła wyjaśnia: „Jest to na przykład kwadrat, do którego ten ze świata widzialnego może być tylko podobny (zawiera więcej fałszu, na przykład nierówne boki, czy w ogóle boki, które w obszarze przedmiotów matematyki (ta aritmetika) mają grubość równą zero, może też mieć odbicie – która to możliwość ĺdegraduje” jego pierwotną postać.”9

> Rozum jest to coś, „czego myśl sama dotyka mocą dialektyki, kiedy też pewne założenia przyjmujemy, ale nie jako szczyty i początki, tylko naprawdę jako szczeble pod stopami, jako punkty oparcia i odskoku, aby się wznieść do szczytu i do początku wszystkiego, dotknąć go i w końcu zejść znowu w dół, trzymając się tego, co się samo szczytów trzyma, a nie posługując się przy tym w ogóle żadnym materiałem spostrzeżeniowym, tylko postaciami samymi poprzez nie same i do nich samych dochodząc i na nich kończąc”.10

> „Dobro jest tym, co daje temu, co istnieje – istnienie, i temu, co poznaje – poznanie”.11

> „Światło (Słońce) jest tym, co poddaje wzrokowi (zmysłom) to, co zmysłowe”.12

Przypisy

1. Janusz Jaskóła, Światy możliwe jako uprawomocnienie filozofowania. Platon, Wrocław 2000, str. 164
2. Ibidem, str. 163
3. Ibidem, str. 164
4. Ibidem
5. Ibidem, str. 165
6. Ibidem, str. 164
7. Platon, Państwo, tłum. W. Witwicki 1997, 2773
8. Janusz Jaskóła, Światy możliwe jako uprawomocnienie filozofowania. Platon, Wrocław 2000, str. 164
9. Ibidem
10. Ibidem, str. 165
11. Ibidem, str. 162
12. Ibidem

Władysław Witwicki, Empedokles
Alegoria platońskiej jaskini autorstwa Markusa Maurera

Stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.